To kaszëbskô stolëca

 

Gdańsk tedy ma pierwszeństwo przed wszystkimi miastami na Kaszubach jako prawdziwa stolica całych Kaszub. Inne miasta kaszubskie też są stołecznymi, lecz każde w swoim rodzaju, np. Sopot jako miejscowość kąpielowa, Kartuzy (dotąd jeszcze wieś) jako środek kaszubskiej Szwajcarii, Wejherowo z kalwarią jako cel pobożnych pielgrzymek, a Puck jako port wojenny itd. Każde miasto kaszubskie ma tedy poniekąd swe odrębne zadanie; niechże więc owocną pracą w swoim rodzaju na polu narodowym zasłuży sobie na zaszczytną nazwę, którą sobie przypisuje.

Tak pisał ks. Wojciech Wojciechowski w artykule „Gryf w Gdańsku” („Gryf”, 1912, nr 1-2, s. 1). Jego słowa zostały przypomniane w publikacji pt. „Gniazdo gryfa. Słownik kaszubskich symboli, pamięci i tradycji kultury” w haśle poświęconym Gdańskowi. Dzisiaj dla wielu Kaszubów te zdania są wciąż aktualne. W książce W cieniu morza czasu. Literackie obrazy Kaszub i Gdańska (2013) Miłosława Borzyszkowska-Szewczyk napisała tak:

Gdańsk stanowi centrum życia kaszubskiej społeczności. To soczewka żywotności regionu i zarazem pomost do dalszych światów. Założone przez kaszubską dynastię książąt pomorskich w X wieku miasto przez wieki przyciągało kolejne pokolenia młodzieży kaszubskiej, dla których stawało się miejscem zamieszkania, aktywności zawodowej i społecznej (…).

 

Za kaszubską stolicę uważa Gdańsk stowarzyszenie Kaszëbskô Jednota, które na swojej stronie internetowej zamieściło w zakładce poświęconej symbolom narodowym taką informację:

Stolica to zgodnie z tym, co podają definicje słownikowe, główne miasto państwa, jakiegoś okręgu, czy też krainy historycznej. To również miejsce, w którym mają swą siedzibę najwyższe władze danego państwa czy regionu. W Europie funkcję stolicy pełnią dziś przeważnie te miasta, w których przez stulecia rezydowali władcy. Historyczny (średniowieczny) kraj Kaszubów rozciągał się od dolnej Wisły po dolną Odrę. Przez stulecia głównymi ośrodkami władzy na tym terenie były dwa miasta: Gdańsk i Szczecin. Dzisiaj jedynie Gdańsk leży na kaszubskim obszarze etnicznym i to on pełni funkcję centrum administracyjnego dla całych Kaszub. Od wieków jest też dla Kaszubów głównym ośrodkiem gospodarczym. W tradycji kaszubskiej stołeczną funkcję Gdańska podkreśla przede wszystkim katedra oliwska, zwana kaszubskim Wawelem, w której znajduje się grobowiec władców wschodniopomorskich.

(http://kaszebsko.com/stolica-kaszub.html)

Jeśli ktoś chce dowiedzieć się więcej o obecności Kaszubów w Gdańsku, polecam filmy poświęcone temu zagadnieniu:

 

 

 

Beata Jankowska, kaszubska działaczka z Kościerzyny, nauczycielka języka kaszubskiego, podkreśla zwłaszcza historyczne znaczenie Gdańska:

 

 

 

„Stolica jest tam, gdzie moje serce” to częsty pogląd wśród Kaszubów. Podobnie uważa m.in. Ida Czaja, poetka i tłumaczka, laureatka prestiżowej Kaszubskiej Nagrody Literackiej i nauczycielka języka kaszubskiego:

 

Ida Czaja ma też oryginalny pomysł na stolicę, wskazując Polanów – czyli miejsce, które dzisiaj leży poza granicami Kaszub:

 

Ze względu na historyczne znaczenie Szczecina dla Kaszubów, gdzie po raz pierwszy pojawiła się pisemna wzmianka o Kaszubach, gdzie była stolica książąt tytułujących się kaszubskimi, pojawiają się też zwolennicy stołeczności tego miasta nad Odrą.
Ważniejsze zdaje się jednak przypominanie kaszubskości Szczecina poprzez np. pamiątkową tablicę pod tamtejszą katedrą, okazjonalne odprawianie mszy świętych z kaszubską liturgią słowa czy organizowanie ważnych kaszubskich imprez, jak choćby Kaszubskiego Dyktanda w 2021 r.

 

 

 

Popularny jest pogląd, że stolicą Kaszub powinno być miasto, w którym pojawia się najwięcej inicjatyw promujących i rozwijających kulturę kaszubską.

Mówi Andrzej Busler, gdyński regionalista, prezes Kaszubskiego Forum Kultury w Gdyni:

 

 

 

 

 

Ciekawe czy z poglądem o stołeczności Bytowa zgodziłby się pisarz z tego miasta Jón Natrzecy, który w swoich książkach zawsze umieszcza Bytów w centrum całego świata?

 

Warto w tym miejscu przytoczyć krótki wiersz Maryli Wolskiej, młodopolskiej poetki:

„Siedem miast od dawna

Kłóci się ze sobą,

Które to jest z nich

Wszech Kaszub głową:

Gdańsk – miasto liczne,

Kartuzy śliczne,

Święte Wejherowo,

Lębork, Bytowo,

Cna Kościerzyna

I Puck – perzyna”.

 

Niektórzy twierdzą, że od tego utworu zaczęła się dyskusja o stołecznym mieście Kaszub, ale w literaturze stolica Kaszub została wskazana wcześniej, bo już w poł. XIX w. Florian Ceynowa umiejscowił ją w Pucku. O stolicach w kaszubskiej literaturze, a także o waśniach między Kartuzami a Kościerzyną o ten zaszczytny tytuł, traktuje artykuł „Kaszëbsczé nótë. To kaszëbskô stolëca…” („Pomerania” 10/2021)

 

 

Odsyłam również do cytowanego już „Gniazda gryfa”, gdzie znajduje się hasło poświęcone stolicom Kaszub, a także wszystkim miastom wymienionym przez Marylę Wolską oraz Szczecinowi.

 

Wiele dyskusji wzbudziło opatentowanie przez Kartuzy, że to właśnie one są stolicą Kaszub. Jak zauważa prof. Cezary Obracht-Prondzyński:

„Kartuzy nawet sobie opatentowały, że są stolicą Kaszub, ale czy są nią z perspektywy Wejherowa? Na pewno powiat kartuski jest tym obszarem, gdzie jest najwyższy poziom deklaracji kaszubskiej. Pokazują to wszystkie badania. Ale raczej nie ulega wątpliwości, przynajmniej w środowisku liderów kaszubskich, że ośrodkiem głównym jest Gdańsk. Bez umniejszania roli innych miast” (https://www.gdansk.pl/wiadomosci/dzien-jednosci-kaszubow-dzieki-nim-gdansk-jest-ciekawszy-i-wyjatkowy-rozmowa,a,104469).

Maciej Bandur, kaszubski dziennikarz i tłumacz, skrytykował bardzo dosadnie wszelkie próby szukania stolicy poza Gdańskiem. Po opatentowaniu stołeczności Kartuz napisał tak:

„Wielu Polakom z pewnego powodu zależy, żeby stolicą Kaszub była jakaś pipidówa. Bo tak odbierają kaszubską kulturę. Jako kulturę z pipidówy. Bo dla wielu Kaszuby to jeziorka, lasy, rybki, srybki i strój “ludowy”, w którym żaden lud nigdy nie chodził. A Kaszubi bardziej chyba wierzą innym w kwestii określenia własnego “ja” niż samym sobie. Gdyby państwo orzekło, że jednak gwara, to gwara. A jak język, no to język. Jak że Niemcy, to połowa wyjedzie do Niemiec, a jak Eskimosi, to na Grenlandię” (https://pismiono.com/polakom-jest-na-reke-zeby-stolica-kaszub-byla-pipidowa/).

 

Osoby związane z Kartuzami znajdują jednak argumenty za stołecznością swojego miasta. Posłuchajmy Barbarę Kąkol, dyrektorkę Muzeum Kaszubskiego w Kartuzach:

 

 

 

 

Na zakończenie tego sporu wypowiedź Eugeniusza Pryczkowskiego, który uważa Gdańsk za historyczną stolicę Kaszub, krytykuję pomysł patentowania stołeczności i jest zdania, że kłótnia o stolicę jest obecnie niepotrzebną stratą energii:

 

A odnosząc się do „Kaszubskich nut” warto jeszcze zaznaczyć, że słowa „To kaszëbskô stolëca” są w tej wyliczance dość nowe, a zdaniem Romana Drzeżdżona trafiły do niej przez błędne tłumaczenie i polityczne zmiany:

 


Projekt: „Kaszubskie nuty”, czyli upowszechnianie kultury materialnej i duchowej za pomocą wyliczanki powstał dzięki stypendium Ministra Kultury, Sportu i Dziedzictwa Narodowego